Manicure japoński

Twoje paznokcie ciągle są kruche i łamliwe, a Ty nie masz już pomysłu co jeszcze mogłoby je uratować? Istnieje jeszcze jedna metoda – Twoja ostatnia deska ratunku – zyskujący ostatnio popularność w Polsce – manicure japoński. Pierwszych wzmianek o tej metodzie doszukać się można oczywiście w Kraju Kwitnącej Wiśni… już 400 lat temu!  Z kolei termin P. Shine, który oznacza dosłownie „błyszczeć”, rozpowszechnił pierwszy dystrybutor produktu na rynek światowy. Prekursorkami były arystokratki, które by nadać płytce lustrzany błysk i kolor różowej perły wcierały w swoje paznokcie pasty różnego rodzaju.
Poszukiwania skutecznych sposobów dbania o paznokcie doprowadziły do następującego odkrycia: intensywne wcieranie w płytkę paznokcia odpowiednich substancji nie tylko odżywia i wzmacnia paznokcie, ale też nadaje im niespotykanego blasku różowej perły. Obecnie metoda ta zagościła na dobre między innymi w Hollywood i to niej gwiazdy zawdzięczają piękno swoich paznokci. Od około roku 2008 z dobrodziejstw manicure japońskiego korzystać mogą również nasi rodacy – od tego też czasu w coraz większym tempie zyskuje na popularności i większość salonów już na stałe wpisała usługę manicure japońskiego w swojej standardowej ofercie.
Manicure japoński jest dla osób, które nie mogą poradzić sobie z kruchymi, porowkowanymi paznokciami. Które bezskutecznie próbowały już wszystkich innych metod. Produkt przeznaczony dla pań i panów,  ponieważ w żaden sposób manicure ten nie farbuje płytki paznokcia, tylko nadaje jej blask i wyjątkowo zdrowy wygląd.
Manicure japoński nie potrzebuje większej reklamy. Wystarczy jeden zabieg i zostaniecie jego miłośniczkami. Co składa się na te cudowne mikstury? Przede wszystkim krzemionka pochodząca z Morza Japońskiego, pyłek pszczeli, keratyna oraz witaminy A+E. Zabieg jest niezwykle prosty, trwa około 30 – 40 minut. Można go wykonać w salonie, albo samodzielnie w domu, po uprzednim nabyciu zestawu P.Shine. 100% skuteczność osiągniecie dopiero po 2-4 zabiegach w odstępach 2-3 tygodniowych (wszystko zależy od tempa wzrostu Waszego paznokcia). Kosmetyczki zalecają też powstrzymanie się od malowania paznokci między sesjami, wtedy dajemy odetchnąć paznokciom i ułatwiamy im regenerację.